11 rzeczy, które musisz zrobić w północnej Sardynii

Moja miłość do Sardynii trwa już ponad dwa lata i nie wyobrażam sobie, że kiedykolwiek się skończy. Jej różnorodność, uśmiechnięci mieszkańcy wyspy, zdrowe i ekologiczne produkty wytwarzane przez lokalnych rolników (Sardynia ma doskonałą glebę i w skali całych Włoch, jest największym dostawcą  warzyw i owoców wolnych od chemicznych nawozów) oraz dobre, tanie wino – najbardziej charakterystyczny lokalny szczep, to cannonau – sprawiają, że Sardynia zapadła mi w pamięci tak głęboko, że wspominam ją zawsze, kiedy za oknem pojawią się pierwsze podrygi wiosny.

Paradoksalnie naprawdę szczerze cieszy mnie fakt, że widziałam jedynie połowę tej magicznej wyspy. To doskonały powód, by wrócić i eksplorować ją od strony południowej.

Co można robić na północy Sardynii żeby poznać jej wspomnianą różnorodność? Na pewno wynająć samochód i nie żałować sobie kilometrów. My w 8 dni zrobiliśmy ich ponad tysiąc i nie żałujemy ani jednego. To oczywiście wiążę się z tym, że nie samą północą ostatecznie człowiek żyje, ale gdybyśmy kurczowo trzymali się wyłącznie północnego skrawka wyspy, to przegapilibyśmy mnóstwo atrakcji.

  1. Koniecznie odwiedźcie Orgosolo, o którym więcej pisałam tutaj. Miasto ma niezwykły urok oraz bardzo ciekawą historię. Nie tak znowu odległe, tragiczne w skutkach poczynania lokalnych mieszkańców (Orgosolo dzisiaj nazywane miastem murali, kiedyś było nazywane miastem bandytów), nadały miastu bardzo oryginalnego charakteru. Mimo tego, że doczekaliśmy czasów, w których nie uprowadza się już stamtąd turystów, czułam na plecach dreszcze przez cały czas, który poświęciliśmy na maszerowanie wąskimi uliczkami tej mieściny. Jest w niej coś mistycznego i ja to szanuję 😊

orgosolo, sardynia

  1. Nie żałujcie czasu na Półwysep Sinis, którym zachwycałam się już w poprzednim artykule. To miejsce sprawia, że człowiek czuje się tam jak na końcu świata. Najlepiej wyjechać rano i zostać do zachodu słońca rozkoszując się ciszą i spokojem. Jest tam kilka knajpek więc nie musicie zabierać suchego prowiantu – no chyba, że podróżujecie bardzo ekonomicznie.

DSC_2323

  1. Poświęćcie trochę uwagi i zaangażowania na poszukiwania Nuragów – to kamienne wieże wznoszone przez Nuragijczyków, zamieszkujących Sardynię w odległych czasach. Powstanie pierwszych Nuragów datuje się na XV wiek p.n.e. Zostały zbudowane wyłącznie z użyciem kamieni więc to, że tak wiele z nich zachowało się na wyspie do dziś na stałe wpisując w jej krajobraz, jest niecodziennym osiągnięciem. Poszukiwanie Nuragów to jednocześnie bardzo ciekawy sposób na poznanie różnorodności tamtejszej przyrody.

DSC_2293 nuragi, nuraghi, sardynia, top, top10, top11

  1. Jeśli plażowanie, to koniecznie Valledoria! Piękna, szeroka, długa i piaszczysta – po jednej stronie cudownie turkusowe morze, po drugiej słodkowodne jezioro. I zaskakująco mało ludzi. Będziecie tam więc mieli zapewnioną – tak bardzo przez nas wszystkich lubianą -wolność i swobodę 😉 Zapomnijcie o parawanach, po drodze zatrzymajcie się na cudowne espresso w bardzo klimatycznej knajpce …

valledoria, plaża, sardynia, top, top10, top11

  1. Jedzcie jak najwięcej tego, co wyprodukowała na Sardynii Matka Ziemia! Ja uzależniłam się od tamtejszych pomidorów. Używałam ich do wszystkich samodzielnie przygotowywanych posiłków niezależnie od pory dnia! Naprawdę urywają cztery litery.
  1. Wybierzcie się na najlepszą pizzę z owocami morza, jaką kiedykolwiek uraczycie swoje podniebienia. Znajdziecie ją w miejscowości Cannigione w restauracji La Vecchia Lampiara. Sugeruję wcześniejszą rezerwację – my zdecydowaliśmy się polecieć na Sardynię  przed rozpoczęciem sezonu (końcówka czerwca) i mieliśmy naprawdę dużo szczęścia, że znalazł się dla nas dwuosobowy stolik. Knajpa jest stosunkowo elegancka, ale ponieważ znajduje się na plaży, nikt się na Was nie obrazi jeśli przyjdziecie w japonkach. Niezależnie od tego, nie paradujcie w niej w samych kostiumach kąpielowych lub bez koszulek na Waszych boskich klatach, bo to się może spotkać ze zdziwieniem pozostałych gości 😉

pizza, sardynia, owoce morze, sea food, małże, krewetki, sardinia, włochy, italy, top, top10, top11

  1. Archipelag La Maddalena – większość go kocha i zapamiętuje jako najpiękniejsze miejsce po północnej stronie Sardynii. Nas nie powalił, ale pojechać do Palau – urocze miasteczko, z którego promem przepłyniecie na Archipelag (można na prom zabrać samochód, co rekomenduję) – a nie zobaczyć samego Archipelagu to tak, jakby w ogóle nie być w tej części wyspy. Jest tam mnóstwo małych, schowanych między skałami urokliwych plaż, ale i mnóstwo ludzi, co dla nas stanowi jednak spory dyskomfort więc nie był to hit, którego się spodziewaliśmy. Nie był to też kit ani porażka totalna – o gustach się przecież nie dyskutuje, a skoro 90% turystów (strzelam) twierdzi, że to miejsce rodem z baśni, to może my się nie znamy i Wy będziecie zachwyceni. Zarezerwujcie też chwilę na samo Palau. Jest niewielkie, ale bardzo malownicze.

DSC_2449

  1. Spiaggia La Pelosa – prześliczna, krystalicznie czysta woda. Umiarkowana ilość ludzi, bar sprzedający zimne trunki i naprawdę urocza okolica. To kolejne miejsce na mapie, gdzie zaspokoicie potrzebę obcowania z wodą, ale spodziewajcie się tam więcej kamieni niż piasku więc koniecznie zabierzcie odpowiednie buty. Nam podróż zajęła ponad godzinę, ale to był bardzo dobry wybór. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Castelsardo, z której do punktu docelowego było około 70 km, ale należy pamiętać, że na Sardynii drogi są kręte co istotnie wydłuża czas jazdy.

la pelosa, sardynia, sardini, italy, italia, beach, plaża, plaza, top10, top11

  1. Pijcie duuużo Cannonau – zgodnie z tym, co deklarują lokalni mieszkańcy, zapewnia długie życie w dobrej kondycji – oraz Ichnusy. Lokalne wino i lokalny browar. Bardzo lekki, można pić od rana i nie uderza do głowy 😀 Wino kupicie zarówno w sklepach, gdzie sprzedaje się je w butelkach – nam znajomi zarekomendowali JERZU i naprawdę dawało radę. Taniej i więcej kupicie w przydrożnych sklepach, gdzie wino sprzedawane jest na litry, rozlewane do plastikowych baniaków prosto z metalowych kadzi. Ceny to około 2 EURO za litr więc można dobrze zaimprezować 😉

cannonau, jerzu, wino, wine, vino, vinho, sardynia, sardinia, włochy, italia, top, top10, top11

  1. Zajrzyjcie do Alghero – piękne, pełne uroku uliczki, które swoim charakterem przypominają katalońską architekturę. Katalońskie wpływy znajdziecie również w lokalnej kuchni, co znajduje swoje uzasadnienie w historii miasta – jednego z największych na Sardynii. Zwiedzicie je w kilka godzin. Na pewno warto w nim przycupnąć na obiad.

alghero, sardinia, sardynia, miasto, plaża, morze, top, top10, top11

  1. Costa Paradiso. Przepiękne i pełne uroku miejsce, do którego dotarliśmy zupełnie przypadkiem. Nie znaleźliśmy o nim informacji w żadnym przewodniku i prawdę mówiąc nie pamiętam już co nas skusiło, żeby zjechać z głównej drogi i szukać kolejnych atrakcji. Wiem jedno – było warto, a nawet było trzeba, bo szczęki z wrażenia opadły nam do podłogi. Cudowne, różowo – pomarańczowe klify i wtopione w nie dziesiątki malowniczych domów, otoczonych bujną i zachwycającą roślinnością to coś, co zostanie nam w pamięci dopóki nie dopadnie nas demencja 😉 Pomiędzy tym wszystkim niewielka zatoka z kameralną plażą i krystalicznie czystą wodą. Na pewno luźniej jest tam poza ścisłym sezonem więc nie próbujcie się zbliżać do tych klifów w lipcu, ani w sierpniu – rekomenduję cieszyć się nimi na przykład w maju.

costa paradiso, costa, paradiso, sardynia, sardinia, włochy, italia, top, top10

Leave A Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Your email address will not be published. Required fields are marked *

More infoto instagram