Orgosolo – do niedawna bandyci, dzisiaj murale

Orgosolo to miasto leżące na Sardynii, w którym z perspektywy turysty panuje atmosfera nie dająca się porównać z żadnym innym miejscem na wyspie. Bez dwóch zdań, jest ono niezwykle oryginalne w skali całych Włoch. Kto nie trafi do tej miejscowości przypadkiem – choć praktycznie wykluczam możliwość przypadkowego znalezienia się tutaj (Orgosolo leży w górskim regionie Barbagia, odległym od pięknych, malowniczych  plaż Sardynii, co sprawia, że łatwo je pominąć) – i zada sobie przy tym odrobinę trudu, żeby poszperać w sieci w poszukiwaniu informacji o jej charakterze, ten zdobędzie szansę na doświadczenie zupełnie innego oblicza tej pięknej, bardzo zróżnicowanej wyspy.

Nazwa regionu nie jest przypadkowa i wywodzi się od słowa barbarzyńcy, co doskonale odzwierciedla klimat, panujący tu w XIX i XX wieku. A działy się tu Moi Mili rzeczy niesłychane. Ze względu na położenie miasteczka, stało się ono doskonałą kryjówką dla licznie tu osiadłych bandytów oraz sprawców ciężkich pobić i morderstw (po zakończeniu II wojny światowej, dochodziło tu średnio do trzydziestu zabójstw rocznie). Kiedy włoskie władze, z którymi lokalni mieszkańcy nie byli gotowi współpracować, zakasały w końcu rękawy i postanowiły zrobić w regionie porządek, liczba zabójstw istotnie spadła, ale na popularności zyskały porwania, które dzisiaj na szczęście już się w Orgosolo nie zdarzają.

DSC_2348 DSC_2334 DSC_2343

orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia, papież, pope orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia

Ostatnie udokumentowane zabójstwo, miało tutaj miejsce w 2007 roku – mówi się, że miejscowy poeta, Pepinno Marotto, który był ofiarą tego morderstwa, nie zginął przypadkiem, a sama zbrodnia była wyrównaniem zaległych rachunków. Od dziesięciu lat, można się tu czuć względnie bezpiecznie. Jeśli jednak Wasza wyobraźnia jest choć w połowie tak bujna, jak moja, z pewnością zachowacie czujność i nie zapomnicie nawet na chwilę, o mrocznej przeszłości miasteczka.

Warto wspomnieć, że wielu bandytów z Orgosolo żyje do dzisiaj. Rozsiani są po włoskich więzieniach i choć czasy ich świetności dawno minęły, w miasteczku unosi się jeszcze duch wielu drastycznych wydarzeń sprzed lat. Znakomita większość rodzimych mieszkańców doskonale pamięta krwawe czasy i żniwo jakie zostało zebrane w okolicy wskutek licznych porachunków – również wśród zwaśnionych rodzin, które toczyły ze sobą zaciekłe walki. Cierpieli także Ci, którzy nie chcieli opowiadać się po żadnej ze stron konfliktu. Zginęło wielu niewinnych ludzi, pękło wiele serc i wylały się wodospady łez.

DSC_2362 DSC_2363 DSC_2364 DSC_2367
orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia

Aktualnie Orgosolo to miasteczko murali – to one przyciągają tu turystów. Stały się wizytówką miasta, wyrazem sprzeciwu wobec przemocy, odzwierciedleniem sytuacji politycznej kraju, swoistym manifestem. Według mnie ich rola ma jednak o wiele głębsze znaczenie. Tak sobie myślę, że te murale, to również sposób na odcięcie się od przeszłości, otarcie łez i życie od nowa. Wyobrażam sobie, że to cholernie trudne – poczuć się bezpiecznie po tylu latach życia w mieście, w którym po ulicach regularnie płynęła krew, a każdy żył w strachu o życie swoje i swoich bliskich.

Z premedytacją nie poruszam w tym miejscu szczegółowej historii miasteczka – przeczytacie o niej w licznych wpisach, które z łatwością znajdziecie w sieci. Chcę rzucić nieco inne spojrzenie na ten fragment Sardynii – zachęcić Was do przyjrzenia się ludziom oraz do refleksji nad tym, jak odmienna jest ta społeczność. Wszędzie na wyspie spotkacie ludzi szczęśliwych, uśmiechniętych, sprawiających wrażenie, ze żyją wolno, lekko i bez większych zmartwień.

W Orgosolo jest trochę inaczej. Tam ludzie patrzą na obcych z pewną dozą nieufności, ich twarze wyrażają zupełnie inne emocje. To hermetyczna i chyba nie do końca rozumiana na zewnątrz społeczność. Nie zmienia to faktu, że ludzie tam są gościnni – cieszą się kiedy ktoś do nich zagląda, z radością patrzą na kolejne, powstające tutaj murale – nierzadko pozostawiane przez turystów, którzy Sardynię odwiedzili specjalnie po to, żeby w tym miejscu coś zamanifestować, zostawiając swoją wizytówkę w postaci nowego „obrazka” na ścianie. To niezwykłe. Osobiście czułam się tam trochę stłamszona ilością wrażeń, których na płaszczyźnie emocjonalnej dostarczyła mi ta wizyta. Być może to kwestia moich subiektywnych odczuć, a być może faktycznie coś nieustannie jest tam na rzeczy 😉

Jak już postanowicie przekonać się o tym na własnej skórze, podzielcie się proszę swoimi wrażeniami 🙂 Jestem szalenie ciekawa, jak duch Orgosolo jest odbierany przez innych. Nie znalazłam żadnego wpisu, w którym ktoś podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat lokalnej społeczności. Przed wyprawą, polecam pochylenie się nad filmem „Bandyci z Orgosolo” w reżyserii Vittorio De Seta i lekturę wybranych przewodników po Sardynii.

DSC_2383 DSC_2397

orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia orgosolo, sardynia, sardegna, barbagia, mural, street art, art, graffiti, bandyci, włochy, italia

Uwaga! Sardynia jest niebezpiecznie wciągająca 😉

Ania

Leave A Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Your email address will not be published. Required fields are marked *

More infoto instagram