Sardynia i okrutnie bezwstydny półwysep Sinis

O tym, że rok temu odkrywaliśmy Sardynię pisałam już kilka miesięcy temu, przy okazji dzielenia się z Wami zachwytem nad najlepszą pizzą z owocami morza, jaką kiedykolwiek uraczyłam swoje podniebienie – tekst znajdziecie tutaj 🙂 Wspominając ten dzień i ten smak, natychmiast czuję, że moje kubki smakowe najchętniej zostałyby w tym miejscu na dłużej  i pożarły absolutnie wszystko, co tylko przewidział lokalny szef kuchni. Plotka jednak głosi, że to, co dobre szybko się kończy i jak na przyzwoitą plotkę przystało, jest w niej niestety bardzo dużo z prawdy.

Sardynia to europejski synonim raju, dlatego obiecałam sobie, że przyjemność związaną ze wspominaniem tego wyjazdu będę i sobie, i Wam dozować. Powoli, w niewielkich dawkach, żeby zaostrzyć Wasz apetyt, a jednocześnie zachłysnąć się jej urodą raz jeszcze, przemycając na bloga kilka jej zakamarków.

Jednym z tych zakątków na wyspie, który sprawił, że opadły nam szczęki i dosłownie zaniemówiliśmy z wrażenia jest półwysep Sinis. Znajdująca się na zachodnim brzegu Sardynii miejscowość San Giovanni di Sinis z będącym jej wizytówką kościołem o tej samej nazwie (jego budowa datowana jest na IV w. n.e.), godnie ten półwysep reprezentuje i natychmiast zachęca do pieszych wędrówek po zapierającej dech w piersiach okolicy.

sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros

Sinis jest tak piękny, że aż za bardzo. Nie wiem czym Włosi sobie zasłużyli na to, żeby w ich posiadaniu znajdowało się tyle dóbr, które chciałoby się im odebrać, ale czasami szczerze ich za to nienawidzę, chociaż w gruncie rzeczy kocham 😉 Sinis to jednak lekka przesada – krystalicznie czysta woda zamieszkiwana przez wiele, niezwykle rzadkich gatunków zwierząt, obłędne kwarcowe plaże, liczne wydmy i cisza… Cisza jak makiem zasiał i jak wszyscy bogowie przykazali. Nic tylko ukraść dla siebie kawałek tego cuda i pokazać środkowy palce wielkim, zatłoczonym miastom, w których smog, niczym koreański dyktator, nakazuje zamykać okna i zabrania wychodzić na ulicę.

To wielkie poczucie niesprawiedliwości, które towarzyszy mi podczas pobytu na półwyspie, to oczywiście wypadkowa wielu okoliczności przyrody, za które chciałabym wypowiedzieć Włochom krwawą bitwę, albo co najmniej niewielki konflikt zbrojny, który zbliżyłby mnie choć trochę, do zostania szczęśliwą posiadaczką skromnej chatki w tej pełnej uroku okolicy.

Sinis ma w sobie wszystko, co kocham – poczucie, że jest się na końcu świata, spokój i wyludnione plaże. I wiecie co? Zupełnie nie rozumiem dlaczego, ale życzyłabym sobie, żeby taki stan rzeczy utrzymał się tam jak najdłużej.

sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros

Jak już skusicie się na wyprawę w tym kierunku, to koniecznie zawędrujcie przy okazji na półwysep San Marco, z ruinami starożytnego, fenickiego miasta Tharros. Ruiny można zwiedzać po uprzednim zakupie biletu, ale my zdecydowaliśmy się je podziwiać z daleka, bo bardziej pociągała nas dzika przyroda, niż stąpanie miedzy kamieniami.

Widoki, które zapewnia San Marco, to prawdziwa feeria barw, niezwykła mieszanka wszystkich odcieni turkusu i genialna roślinność, której nie spotkałam w żadnej innej części Sardynii. To absolutny hit, obowiązkowy punkt wycieczki i bez wątpienia jedno z moich ulubionych miejsc w Europie…

Ania

sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros sardynia, włochy, półwysep, sinis, wyspa, morze śródziemne, tharros

1 comment

  1. Czerwiec 29, 2018
    GeniaJuicy

    I often visit your website and have noticed that you don’t update it often. More frequent updates
    will give your page higher rank & authority in google.
    I know that writing content takes a lot of time, but you can always
    help yourself with miftolo’s tools which will shorten the time of creating an article to a few seconds.

    Reply

Leave A Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Your email address will not be published. Required fields are marked *

More infoto instagram